wtorek, 17 kwietnia 2012

Hunter Surprise

Jak obiecałem, dzisiaj czas na 2 bardziej ambitne talie.
I tak się składa, że obie to będą hunterzy. Chłopaki mają renesans po okresie dominacji z początku worldbreakera - podczas ostatniego turnieju Metamart w stanach aż 28 z 89 talii grało tą właśnie klasą. Podczas MazuCona byli zaś drugą siłą (7 na 40 talii).
Co jest siłą tej klasy?
Pety - a konkretniej boomer, tesla oraz yertle. Te 3 stwory są o wiele potężniejsze niż normalne stwory o tym koszcie.
Aspect of the Wild - Czyli mini grand crusader. Wprawdzie nie stackuje się, ale dodatkowo zgrywa z 2 petami. No i dość tanio daje nature resistance, który potrafi namieszać przeciwnikowi - Mazu'Con, Sava'gin, Cairne to przykłady kart, które można dość umiejętnie zablokować.
Empowery - Alliancowy jest niesamowicie agresywny, Hordowy kontrolny. Obie te karty są bardzo opłacalne. Talie wręcz nie mogą ich nie zawierać.
No i dodatkowe zabawki - Trapy, Avatary, użyteczne talenty. Każda z tych kart potrafi wyważyć szalę zwycięstwa na naszą stronę.

W takim razie, mając tak wiele atutów hunter nie dominuje ciągle?
Nie tylko ma on tendencję do bycia agresywnym - gdzie (niestety) nie mając takich zabawek jak Grand Crusader, potrafi nierzadko przegrać ten wyścig. Do tego - w przeciwieństwie do paladyńskiego wcisku nie ma on odpowiedzi na ability. Tak naprawdę, to hunter ma odpowiedzi tylko i wyłącznie na ally. I to jest problem.

Oczywiście nie aż tak duży - ta klasa potrafi wywalczyć swoje miejsce w top8.
No, ale na początek...

Hero:

Master Sniper Simon McKey



Ally:
4*

Garet Vice


4*

Windspeaker Nuvu


4*

Loriam Argos


4*

Boomer


2*

Burly Berta


3*

Faenis the Tranquil


4*

Grumdak, Herald of the Hunt


4*

Tesla


3*

Yertle


2*

Al'Akir the Windlord



Ability:
4*

Aspect of the Wild


3*

Explosive Shot


4*

Avatar of the Wild



Quest/location:
3*

Seeds of Their Demise


4*

If You're not Against Us


4*

Fordragon Hold


Jak widać, zastosowałem parę zmian w stosunku do popularnego archetypu.
Pierwszą - i chyba najważniejszą jest explosive shot. Jest pewien dylemat między nią a concussive barrage. Pierwsze - bardzo dobre na wczesne zagrożenia, czy dobijanie. Drugie - doskonałe na eliminowanie każdego dużego stwora. Czasami robienie 2 za 1, albo... dobijanie bohatera przeciwnika.
Jednak w tym przypadku, widząc jak wzmogła się (znowu) liczba naporowych talii, zmieniłbym talent. Ewentualnie wycofał się z Windspeaker nuvu zamieniając go na Noxious Trap. Dzięki temu byłbym w stanie wręcz za darmo eliminować zagrożenie przeciwnika. W dzisiejszej mecie trzeba mieć sposoby na poradzenie sobie z problematycznymi zagrożeniami typu szybki rush przeciwnika. W najgorszym wypadku możnaby zagrać i talentem marksmana i trapami, jednak... nie takie jest złożenie talii.
Kolejnymi zabawkami, które nie pojawiają się w archetypie jest Yertle - tej karty nie muszę chyba zbyt dosadnie opisywać. Zagrany nawet w 4 turze, daje naprawdę solidną obronę, która pozwala nam utrzymać wyścig. Do tego należy dodać bestial revival (Pierwszego Yertle nie wtasowujemy!) i można zamienić się w całkiem spory wóz pancerny.
Oczywiście bestial doskonale zgrywa się z Teslą (w 5 można ją wskrzesić + flipnać hero - 10 obrażeń znikąd). Rzadko kiedy przyjdzie ci wskrzesić boomera, jednak... i takie sytuacje się zdarzały.
2 taktyczne berty, które szczerze mówiąc cały czas mi mieszają w planach. Albo mi się średnio przydają, a jak chce je wywalić to nagle mi zaczynają wygrywać gry. Dlatego na razie tutaj stoją.
No i Al'Akir the Windlord. Zdarza mi się dotrwać do późniejszych tur, a taki ally - nie dość, że nietargetowalny to jeszcze nature. Oj pomaga chłopak w takich matchupach jak mag. Choć oczywiście można z niego zrezygnować i nastawić się na naprawdę ciężką agresję - w końcu to rush, a przeciwnik ma nie dożyć późnych tur.
Jednak w tym wypadku o wiele lepiej sprawdza się wersja z Edwinami. No, a ja ich nie mam. Więc muszę wykombinować wszystko naokoło.

Tak więc talia jest czymś pomiędzy rushem a aggro. Potrafi zalać przeciwnika masą, potrafi przeciągnąć grę dłużej i dalej zaskakiwać przeciwnika. Niestety, niedawno powstała talia - Scmitar Grand Crusader (Czyli dodajmy jeszcze wszystkiemu ferocity...) okazuje się nazbyt problematyczny. Dlatego talia, aby konkurować z topem potrzebuje szlifów.
Jednak można obejść agresywniejszą wersję z Edwinami.
Albo... zająć się absolutnie inną koncepcją...

Hero:

Gaxtro, Bilgewater Marksman



Ally:
4*

Jadefire Scout


3*

Runzik Shrapnelwhiz


4*

Boomer


4*

Gollom Skybang


4*

Hemet Nesingwary


4*

Jaron, Herald of the Hunt


4*

Sava'gin the Reckless


4*

Yertle


4*

Mazu'kon


4*

Cairne, Earthmother's Chosen


3*

Al'Akir the Windlord



Ability:
4*

Avatar of the Wild


3*

Explosive Shot


4*

Noxious Trap


3*

Spoils of the Hunt



Quest/location:
4*

Seeds of Their Demise


Czyli Hemet Nesingwary deck. Ot taki nieblokowalna przez Miniature Voodoo Mask przyspieszarka.
To co wam zaprezentowałem to koncepcja wstępna. W praktyce jednak poza ewentualnie hunterami za 1 (którzy od 4 tury wchodzą w praktyce za darmo), tych drugoturowych nie ma co zbytnio trzymać. Nawet jeśli przeżyją - szkoda ich exhaustować tylko dla resource. Zawsze jest coś do ubicia, lub zabezpieczenia tyłka naszej kluczowej karty. A zresztą sam Nesingwary wystarcza, żeby w 4 turze zagrać Mazu'kona.
A to już jest dobry pomysł.
Ta talia jest o wiele bardziej defensywna - hordowe empowery, trapy, spoilsy - wszystko po to, aby wystopować agresywnie zaczynających przeciwników. A siła ognia, która jest zawarta w tej talii pozwala na to. Następnie zalewamy go krowami, ciągle ubezpieczając się yertlem. Od biedy odskakujemy flipem (od takiego Dagaxa na przykład).
Osobiście jeszcze bym coś dodał. W jeszcze starszej wersji tej talii był Loque, jednak nie sprawdzał on się absolutnie.
Albo inaczej - pozostałe talenty były o wiele lepsze. Dlatego podejrzewam, że dodatkowe krowy - za 5-7 many doskonale by się tutaj komponowały. Może być na przykład Saurfang the Younger - mając Hemeta można zagrać go w 4 i dodatkowo uderzyć z lokacji wykopanej z talii.
Niedłupie, co nie? Ta talia oczywiście wymaga większych szlifów niż alliancowa wersja. Dopiero niedługo przedrukowali szefa wszystkich hunterów. Koncepcje w jego oparciu mnożą się jak grzyby po deszczu.

I to by było na tyle z dzisiejszej notki. Zdominowana przez jedną klasę - i to nie maga. Takiej sytuacji jeszcze nie było.
No, ale cóż - patrząc na rolę tej klasy w obecnej mecie - jak najbardziej na to zasługuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz