Początek marca oznacza przeskok formatu Realm Qualifierów. Od teraz wszystkie te imprezy są rozgrywane w formacie Sealed.
I choć faktem jest, że odpowiednio dużo szczęścia w otwartym zestawie jest przepustką do topa, to nie oznacza to, że tylko takie talie tam się pojawiają. Dowodem tego zresztą jest DMF Cannes, gdzie pierwsze miejsce z wynikiem 7-0 zajął Hans Hoeh mając 0 rare w talii.
Dlatego postanowiłem ten artykuł poświęcić temu właśnie formatowi - w której zamysł jest o wiele ważniejszy niż wielu z was się wydaje.
Tak samo zresztą jak z wieloma taliami - niespodziankami w Constructed. To ambitne i odrobinę szalone pomysły stworzyły takie talie jak króliki, Sepirion, Mage - Deathwing deck. To wszystko powstało z zupełnie innych założeń niż typowe stabilne talie. Zresztą w tej dziedzinie mamy także trochę zasług - taki ciężki poisoner czy dreanei-kalecgos deck to dzieła Polskich graczy.
I to właśnie pojedyncza taka idea może dać wam zwycięstwo. Ale musi spełniać ona jeden, główny warunek - ma ona być stabilna.
Jednak od początku.
Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest curve. Nawet najlepszy pomysł, czy największa bomba - bez odpowiedniej talii nie da wam zwycięstwa. Dobrze złożona talia, potrafiąca zdobyć kontrolę na stole oraz wykorzystać do maksimum pierwsze 5-6 tur zawsze będzie lepszym rozwiązaniem niż coś, co bazuje na 1-2 kartach (np. Grand Crusader, czy Mazu'kon przy lipnej reszcie hordowych stworów). Wymagające comba mają to do siebie, że musi wszystko dobrze podejść. A ile razy się to wydarzy? W trakcie 30% meczy? Może masz szczęście - niech będzie to 50-60%. To wciąż nie jest wynik, który można uznać za zadowalający.
Co oczywiście nie oznacza, że takie karty jak Grand Crusader są słabe. Co to to nie. Jest to doskonały sposób na boost, wzmocnienie talii. Jednak pod warunkiem, że jest to dodatek, jedno z winning condition. A nie wymóg, by talia reprezentowała coś poza losowym zlepkiem stworów.
Jeśli chodzi o same ally - dobre rozłożenie jest tutaj kluczowe - jeśli masz agresywną koncepcję - powinieneś postarać się, aby każda twoja ręka (statystycznie) miała stwora na pierwsze 3-4 tury. Jednak kontrola może całkowicie zlekceważyć 1-turowe dropy, zamiast tego wykorzystać to na uzyskanie przewagi w późniejszym stadium gry.
Jeśli masz wypracowaną podstawę, możesz wtedy implementować dodatkowe zabawki, by dodać sobie kopa. Oczywiście może to spowodować zmiany w ally - masz dużo podpałek pod pety? Możesz na przykład jako hunter dorzucić liski - normalnie nie grane, by stworzyć naprawdę spory problem przeciwnikowi (6/5 elusive w 3 turze? ;) ). Normalnie raczej byś tym stworem nie grał, ale w takiej sytuacji...
Tylko też nie licz na łut szczęścia - masz dwie dopałki i jednego peta? Kiepski pomysł, ponieważ przez większość czasu będziesz mieć martwą kartę na ręce. Jeśli masz sporo enrage, a mało delve, to nie upychaj przeciętnych nie-ally kart do talii Bo tylko tego brakuje, żeby kluczowy Buldrug nadział się na questa. Dąż do maksymalizacji osiągów, a nie farta.
Kolejną rzeczą jest analiza dostępnych kart. Jeśli meta nie obfituje w karty strzelające, elusive jest doskonałym wyjściem. Meta ma masę commonowych kart strzelających po stole? Nie baw się w tworzenie armii tokenów, jeśli nie musisz.
Dlatego warto, jak zbliża się jakiś sealed (lub sezon ich - tak jak teraz) - bardzo dobrym rozwiązaniem jest spędzenie godzinki-dwóch w ciągu dnia i przejrzenie wszystkich kart z dodatku. Ocenienie ich przydatności, sprawdzenie jak wiele rzeczy jest dla nich kontrą, da ci potężnego kopa. Myślę, że porównanie do błądzenia nocą w lesie z latarką lub bez jest co najmniej słuszne.
W tej drugiej opcji - widzisz co jest przed tobą i możesz się na to przygotować. Inaczej będziesz się potykał o byle korzeń - a to założenie, którego nie znałeś, upierdliwe empowery - niebezpieczeństw jest mnóstwo.
Co do tych ostatnich zresztą - jest to jedna z najużyteczniejszych mechanik w sealed. Pojedynczy dobry empower czy butelka mogą całkowicie odwrócić przebieg meczu. Dlatego starajcie się też maksymalizować te zdolności do maksimum. Skrócić przeciwnikowi dwa stwory butelką dla DK lub Baxtanem? A może pozbyć się wyjątkowo twardej krowy za pomocą alliancowego empower huntera? Pamiętaj tylko o jednym - staraj się trzymać uniwersalność. Butelka dla Warlocka potrafi być użyteczna, jednak zupełnie ci nie pomaga, jeśli przeciwnik ma wbite mało obrażeń i w pełni kontroluje stół.
I to by było na tyle - wszystkie te informacje są radami dość ogólnymi, ponieważ wiele zależy od konkretnego zestawu jaki się dostanie. Nie da się powiedzieć jak co budować, nie znając możliwości i limitów. Jednak to co wypisałem to wytyczne, które przydadzą się zawsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz