Ta notka będzie zbitkiem paru tematów i kwestii, które pojawiły się w marcu.
Zacznijmy jednak od niedawnego - MazuCona oraz kwestii z nim związanych.
Na wstępie chciałbym podziękować wszystkim, którzy się zjawili. Było naprawdę fajnie, zwłaszcza ilość ludzi chętnych do gry była naprawdę spora. Cieszę się, że wam się podobało (przynajmniej oficjalnie ;) ). Dla mnie oraz ekipy sędziowskiej byłoby to nie lada wyzwanie, które udało się ogarnąć. W większości. Mimo paru uchybień (pokroju problematyczna klimatyzacja w piątek, praktycznie brak reklam na Pyrkonie i tak dalej...), ale chyba nie były one zbyt upierdliwe, prawda?
Co do samego turnieju - można było znaleźć decklisty, jednak ze względu na anulowaną ostatnią notkę (niedzielną. Byłem zombie wtedy, a moja zdolność pisania... no, nie dałbym rady po prostu niczego sensownego naskrobać), nie pojawiły się informacje o finałach.
Więc dla formalności.
Ćwierćfinały:
Tomas Kuchta vs Gregory Szymański
Michał Waślicki vs Kamil Chiberski
Christian Pfeiffer vs Krzysztof Cylwik
Krzysztof Morzyc vs Dariusz Szczembara
Półfinały:
Tomas Kuchta vs Michał Waślicki
Christian Pfeiffer vs Dariusz Szczembara
Finał:
Michał Waślicki vs Christian Pfeiffer
Wygrał Christian Pfeiffer (3:1).
No, to byłby ostatni fragment reportażu. Wraz z tymi wynikami MazuCon jest zamknięty.
Tak samo jak kwestia następnych turniejów do zorganizowania. Wystarczy mi pracy, prawdopodobnie na zimę będę wylatywał na rok (a może parę lat - nie wiem jeszcze) do Australii. W związku z tym, najbliższe miesiące chciałbym spędzić jak najradośniej. A idea siedzenia miesięcy letnio-wakacyjnych na organizacji turnieju na Polcon (albo później) jest wybitnie mało pociągająca. Mam nadzieję, że rozumiecie ;).
Oczywiście nie oznacza to, że niczego tam nie będzie. Chętni zawsze mogą się znaleźć, paru graczy WoWa na pewno tam będzie, więc zgadać się i popykać - kto wie?
Teraz za to czas przygotowywać się na Realm Championshipy. Został równo miesiąc do tego prestiżowego turnieju (28-29 kwiecień w Krakowie). Czas się szykować - jeśli macie ponad 10 punktów z Realm Championship Qualifier, to lepiej weźcie się za porządne testowanie - walka o kartę VIPowską oraz masę niesamowitych nagród będzie niesamowicie zażarta. Zaś Marcin "Gnimsh" Filipowicz będzie próbował ten tytuł utrzymać. Czy mu się to uda? Zobaczymy. Ja postaram się osobiście jego plany storpedować i zagarnąć tytuł dla siebie, ale podejrzewam, że nawet 70 innych graczy może mieć identyczne plany. Będzie ciekawie :D
Kolejną kwestią jest nadchodzący Battle of the Aspects - nowy rajd, który wyjdzie w sierpniu 2012.Zawiera on kilka ciekawych informacji, jak i spojlerów, lub potencjalnych spoilerów.
Ale od początku. Sam termin wydania jest intrygujący - 2 miesiace po ostatnim dodatku bloku 6 (ale wciąż należy do niego), przywodzi na myśl Assault on the Icecrown Citadel - czyli rajd, który nawet nie zdążył sobie pożyć. Wprawdzie tam nie było to planowane, ale... myślę że Cryptozoic przynajmniej wyciągnął wnioski z tamtego błędu jakim był rajd do przeszłych dodatków.
Dlaczego więc dalej daje taką dziwną datę premiery? Ponieważ jest to przygotowanie do... przyszłości. Battle of the Aspects, zawierające nowego master hero - Murozonda, jest istnym wprowadzeniem do następnego bloku. Ale może ułożę to po kolei.
Niektórzy może wiedzą, niektórzy nie - motywem przewodnim przyszłego dodatku jest Caverns of Time. Dla tych, którzy nigdy nie grali w wersję online już spieszę z wyjaśnieniami. CoT jest olbrzymią jaskinią, zarządzaną przez brązowe smoki, w której gracz może się udać w przeszłość, by ochronić czasoprzestrzeń. Otóż wrogie linii czasu Infinite Dragonflight próbują ingerować w przebieg wydarzeń, aby na zawsze odmienić świat i... coś w ten sposób osiągnąć. Choć te jaskinie są w grze od The Burning Crusader (pierwszy wydany dodatek), to do niedawna nikt nie wiedział, dlaczego tak się dzieje.
Teraz się okazało. Nozdormu - Aspekt Czasu, został spaczony. Jego słabością była znajomość momentu jego śmierci, którą pokazali mu Tytani. Old Godsi (tej nazwy pozwolę sobie nie tłumaczyć ;) ) wykorzystali to, wypaczając go podobie jak zrobili to z... Neltharionem (który stał się Deathwingiem - głównym złym dodatku Cataclism oraz nadchodzącego rajdu).
Murozond zamieszał w czasoprzestrzeni i postanowił odmienić świat. Wiadomo - umrzeć nie chce, a kto nic nie robi, nic nie zmieni.
Choć chyba nie tak to powinno wyglądać, ale nieważne. Końcem końców dostajemy Master Hero, który jest jakby motywem odpowiedzialnym za cały temat bloku - bez niego nie byłoby Caverns of Time. Być może w dniu premiery ta karta nie będzie zbyt grywalna, ale weźcie pod uwagę, że w nadchodzącym bloku będziemy mieli Infinite Dragonflight (jego podwładnych) oraz parę innych smaczków, które mogą się z nim zgrywać. W końci pierwszym dodatkiem będzie War of the Ancients - czyli największa wojna w historii Azerothu. Armia demonów, ścierająca się z półbogami, aspektami (wszystkie 5 smoków) oraz olbrzymimi armiami śmiertelnych (+ night elfy) ras. Do tego na uboczu Old Godsi knują, jak wykorzystać tą wojnę, by wrócić do tego świata. W końcu to wtedy Nelthaion zdradził i stał się Deathwingiem, mordując większość niebieskich smoków i doprowadzając do szaleństwa Aspekt Magii - Malygosa.
A patrząc na bardziej przyziemną perspektywę. Będziemy mogli ujrzeć dobrze znane w lore twarze. Młoda Tyrande, Malfurion, Illidan (jeszcze wyglądający normalnie), Krasus (Korialstrasz w ludzkiej formie), Rhonin, a także Broxigar Saurfang, czyli - jak to w tej rodzinie normalne - przekoks nad przekoksy. O tym ostatnim napisałbym trochę więcej, ale to pod warunkiem, że Cryptozoic poświęci mu odrobinę uwagi. Ale wszystko w swoim czasie.
Jakby mało tego zgrywało się ze sobą - w przyszłym bloku będzie kontynuowane wydawanie monsterów. Nie będą one tak ważne jak w tym, jednak będą wciąż istnieć. Więc najbliższe dwa dodatki będą ze sobą doskonale zgrane, intrygujące no i... pełne emocji. Nie powinniśmy odczuwać aż takiego przeskoku mechanicznego jak było między Worldbreakerem a Aftermathem. Co jest bardzo dobrą wiadomością. Nie podobał mi się ten zgrzyt.
A jakie będą kolejne dodatki? Myślę, że na pewno w jakiś sposób pojawi się Battle of Mount Hyjal - rajd w grze MMO oraz ostatnia misja Warcrafta 3. Patrząc na to, jak przenieśli tą misję do wersji online, nie zdziwię się (niezależnie czy będzie to dodatek czy rajd) jeśli wprowadzą parę ciekawych unlimited ally - w końcu dawno się nimi nie bawili na większą skalę. No i jest nadzieja na ujrzenie młodego Thralla, normalnego Arthasa, Medhiva otwierającego Dark Portal i wiele wieeele innych.
Nic tylko czekać :D
PS - znowu mam dostęp do folii! Więc jeśli ktoś ma dobry pomysł na notkę - zapraszam. Wymogi - powyżej 1000 słów + ma być ciekawie ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz