czwartek, 12 kwietnia 2012

Deck madness

Dzisiejszy kącik będzie odrobinę bardziej funowy.
Bo tak w gruncie rzeczy wszyscy chcieli więcej decklist, a ja jakoś niespecjalnie się posłuchałem.
Dzisiaj postaram się to nadrobić. Pokażę za to dzisiaj 2 talie - każda w innym przedziale (lazy peon, pół na pół oraz coś z wyższej półki), opiszę, no i zrobię co tam z taliami się robi ;)
I postaram się co jakiś czas wrzucać właśnie coś takiego - 2 talie. Czasami bardziej agresywne (jak dzisiaj), czasami bardziej kontrolne, czy jakieś radosne combo. Choć druga talia chyba pod combo podchodzi, ale...
Nieważne. Zaczynajmy ;)

Deck 1 - Horde Warlock

Hero:

Grizlik Sparkhex


Ability:
4*

Demonic Reclamation


4*

Fel Blaze


Ally:
4*

Sardok


4*

Jadefire Scout


4*

Jadefire Satyr


4*

Tarn Darkwalker


4*

Maazhum


3*

Jadefire Hellcaller


3*

Malistra the Demonmistress


4*

Shaafun


3*

Jadefire Felsworn


4*

Anastina, Herald of the Fel


3*

Grimnar


Eqiupment:
4*

Bottled Void



Quest:
4*

Seeds of Their Demise


4*

If you're not against us


Jak widać, mamy tutaj agresywną talię bazującą na demonach (Lazy peonową). Flip tego warlocka, pozwalającego nam posiadać drugiego peta, potrafi być bardzo przydatny. Ale to nie jest powód, dla którego wybrałem hordę zamiast Victora Baltusa - który ma jeszcze lepszego flipa oraz dostęp do ally z aberracją, które w dzisiejszych czasach są bardzo przydatne.
Specjalistyczne ally - to jest przewaga strony, którą wybrałem. Tarn Darkwalker (przedrukowany), daje większości twojej talii ferocity. Malistra the Demonmistress (z opcją zamiany na Kelene Ashford, jeśli na przykład ten przedruk jest dla ciebie niedostępny) potrafią zrobić sporą różnicę na stole. I w ten sposób - i tak już użyteczne ally jak na przykład Jadefire Hellcaller czy Felsworn będą w stanie i striggerować efekt (obrażenia lub discard/destroy) i w tej samej turze przyłożyć. Czyli jeden ally może uderzyć za 8 w turze, w której wchodzi. I na wyciąganiu maksimum potencjału z kart polega właśnie zabawa tą talią. No i zabawie. Grimnar na Ferocity to naprawdę radosna opcja. Dla nas oczywiście.
Jeśli jednak przeciwnik będzie zastawiał się protectorami - Anastina i Fel Blaze będą bardzo przydatne. Do tego jest jeszcze Bottled void oraz If you're not against us... do ewentualnego dostrzelania przeciwnika.
A seedy - jak to seedy. Pomagają zawsze, dopasowywanie stworów do tempa nigdy nie było głupią opcją.
Oczywiście talia nie ma słabych stron. Masowe mordy na Tarnwalkerze mogą być problematyczne. Na szczęście od tego mamy Sardoki, no i... Grand Crusader czy Aspect mogły zabijać nawet bez tych kart. Oczywiście sytuacja tutaj jest odrobinę inna, ale i tak jest to dobre porównanie.
Trzeba tylko pamiętać, że wszystkie karty, które wspierają twoje demony, same nimi nie są. Więc strzelanie fel blaze to nie jest dobry pomysł na ratowanie Torna. Chłopak może nie zrozumieć idei "By fire be purged!".
Talia jest dość zabawna - niestety wymaga przedruków. Na szczęście nawet na lokalnym rynku można je dostać. Choćby taki magictraders - czyli najbliższy (bo Polski :P) sklep z singlami ma ich 63 sztuki po 25 groszy. Więc jest opcja załatwienia ich za grosze (bo inaczej zostają stany, a tam to będą 2-3 złote za jednego).
No, ale kończąc temat o pieniądzach - talia jest bardzo luźna i przyjemna. Jest to bardzo fajny i tani pomysł czy to na battlegroundy, czy jakieś koncepcyjne granie ze znajomymi.

Talia druga - Fire Dragon Shaman

Hero:

Samaku, Hand of the Tempest


Ability:
4*

Spiritual Return


4*

Blazing Elemental Totem


3*

Ancestral Purge


Ally:
4*

Rosalyne von Erantor


3*

Waz'luk


4*

Gerwixicks


3*

Gollom Skybang


4*

Obsidian Drudge


3*

Jadefire Hellcaller


2*

Obsidian Drakonid


4*

Caelestrasz


4*

Korialstrasz


3*

Ruby Skyrazor


4*

Erunak Stonespeaker


4*

Sava'gin the Reckless



Quest:
3*

Seeds of Their Demise


4*

If you're not against us



Talia druga nie jest już wprawdzie lazy peonem, jednak wciąż starałem się patrzeć na koszty. Ponieważ oczywiście można by tu wrzucić Cairne, Earthmother's Chosen - on zawsze się przydaje. Jednak kluczowy tutaj nie jest, a za to drogi. I takich kart nie wrzucałem, by nie podnosić sztucznie kosztu tej talii.
No, ale przejdźmy do rzeczy - tutaj z kolei można zauważyć agresywną talię będącą mixem fire shamana (wczesne dropy) z dragon deckiem (Caelstrasz i reszta).
No, ale po kolei. Pierwsze tury służą nakręceniu jak największej ilości obrażeń. I tak efekt Grewixicksa odpala się z samego zagrania waz'luka czy Rosaliny. Gollom nie tylko jest fire oraz ma dobre statystyki do kosztu, ale także obraca przeciwnikowi resource - a biorąc pod uwagę, że teraz większość talii ma Kor'kron Vanguard, Fordragon Hold, czy Twilight Citadel - bardzo się to przyda.
Wyłamaniem się jest Jadefire Hellcaller. Niestety nie byłem w stanie znaleźć fire ally, które dobrze komponuje się z talią. Ogniste dropy o koszcie 3 w najlepszym wypadku są mizerne (poza drudgem, ale to raczej niszczenie niż agresja), dlatego zdecydowałem się odstąpić tutaj od koncepcji. Ale myślę, że i tak wyjdzie to lepiej niż jej forsowanie.
Do tego momentu powinniśmy wbić przeciwnikowi tyle punktów obrażeń, że musi zacząć grać bardzo uważnie. Blazin Elemental Totem + Erunak, czy Corialstrasz (nawet sam) mogą służyć za prosta dobijaczkę. Zwłaszcza, że masz wskrzeszanie, dzięki któremu na przykład wyciągnięcie z powrotem totemu razem z Caelem to 11 obrażeń na ferocity. A to może wystarczyć, biorąc pod uwagę, że bronić się trzeba było już wcześniej. W końcu totem już spadł, mógł odpaść Erunak. Opcje nagłego wykończenia przeciwnika w tej talii są dość rozległe.
Oczywiście jest parę alternatywnych kart w tej talii. Można któryś z resourców podmienić na Firelands, by w razie czego dorzucać tokeny i zawsze coś tam przewinąć przeciwnikowi.
Wtedy można od biedy na trzecią turę wrzucić Razo'juna - i fire i ferocity i token wrzuca. Choć mnie to osobiście wciąż nie przekonuje, opcje pozostawiam otwarte. Jeśli macie w mecie bardzo dużo odpowiedzi na ally i ogólnie ciężko ci się żyje - zawsze można dorzucić Fire Etched Dagger. Nie ejst to jakieś wybitne rozwiązanie wprawdzie, ale cofnięcie smoka na rękę połączone z dodatkowym strzelaniem gdzie chcesz nie jest znowu aż tak nierozsądnym wyborem. Choć na pewno nie popularnym.
Różne wersje tej talii się przewijały w historii. Z większymi lub mniejszymi sukcesami. Więc jest to coś, czym spokojnie możesz pójść na lokalne turnieje. Na te większe - na pewno potrzebne będą szlify. Trudno powiedzieć jakie są szanse, ponieważ musiałyby się odbyć bardzo duże testy.
Dla mnie osobiście nie ma to znaczenia. Ta talia jest bardzo przyjemna - potrafi uderzyć na początku, wypłacić dużo obrażeń z comebacku i ogólnie dostarczyć sporo frajdy z gry.
Bo takie były dzisiejsze talie. Na dzisiaj to tyle, ale jutro wrzucę 2 zabawki bardziej competetive. Jutro, ponieważ dodatej do Shoguna 2 sprawił, że absolutnie zapomniałem o terminach.
I trzeba nadrabiać ^^'

PS - widzę, ze Samaku się nie wyświetla z jakiegoś powodu.
Nie mam pojęcia czemu, tekst się zgadza. Postaram się to rozgryźć w najbliższym czasie.
A no i myślę nad jakimś konkursem z okazji jubileuszowych odwiedzin :P

1 komentarz: