sobota, 26 maja 2012

Nadszedł ten wspaniały czas :D

Upragniony dzień!
Znowu zaczęły się spoilery, od dzisiaj, przez prawie 2 tygodnie będą wrzucane karty.
Ja zaś będę dzielnie relacjonował co o nich myślę. Czasami (tak jak dzisiaj), będzie to główna część notki, czasami jako dodatek. Ale postaram się nie pominąć żadnej karty ;)
A więc... zaczynamy!
Na pierwszy ogień dostaliśmy Neferset Bladelorda. Tolvir Rogue Warrior, czyli doskonała kombinacja do odpalenia essence. Jest to stwór o średnich statystykach jak na swój kosz, jednak majac ekwipunek zyskujesz ferocity. Jest to dobra opcja, ponieważ monstery nie mają zbyt wielu ciekawych dropów na czwartą turę. Ten ally może być dobrym uzupełnieniem.
Generał Husam z kolei jest o wiele bardziej tricky. Nie tylko zdradza nam nowy, przegięty Keyword (Sentinel*), to będzie bardzo specyficzną kartą.
Po pierwsze - jest to hunter + warrior, więc sam z siebie nie triggeruje żadnego dual empowera, jednak...
Po pierwsze, można go strasznie wypasać. Sam z siebie nie jest neisamowicie silny, ale jeśli masz jakiegoś stwora na stole, to chłopak momentalnie zaczyna rosnąć. Sam z siebie atakuje 2 razy (+2 countery), przez co przeciwnik potrzebuje większej siły ognia, żeby go ściągnąć. Delikatne smyranie po piętach nie wchodzi w rachubę.
No i jest to hunter. Czyli grając warlockiem (zwykłym, czy dualowym), można zagrać go w 6 turze razem z essencem od ferocity. Dzięki czemu uderzy najpierw za 7, a następnie za 8. Nie powiecie mi, że jest to słaba opcja. No i przeciwnik musi potem sobie poradzić ze stworem 8/8.
Ogólnie ta karta nie robi nie wiadomo ile sama z siebie. Jest to akceptowalny epic. Jednak jest ona niesamowicie combo-genna i obawiam się, że może wyjść coś bardzo okrutnego z nią w roli głównej. 15 obrażeń w 6 turze przy pustym stole to nie jest słaba opcja, a przecież to zostało wymyślone dość naprędce...
Kolejny w kolejce jest Uldum. Lokacja przyzwoita, jednak szału do końca nie robi. Ogólnie pozwoli ci podpakować broń lub zbroję zależnie od potrzeb. Nie działa przy pustym stole, ale z kolei z takimi kartami jak maigmor's bite, jest ona bardzo niebezpieczna.
Dlatego tutaj będzie to zależne od broni, które wyjdą. Czy teraz, czy w kolejnym bloku. Mogą one sprawić, że ta lokacja nie będzie zbyt często wykorzystywana, lub wyjdzie więcej interesujących zabawek i będzie karać.
Choć podejrzewam, że zobaczę ją u paru rogue w najbliższym czasie. Ta zdolność aż się prosi o mnożenie.

Kolejny jest hero. Pokazany nam Tol'vir priest zgodnie z przyjętym szablonem ma flip za 8 many i opcje na wykonanie go za darmo. Tutaj jest to wymóg posiadania siedmiu lub więcej ally w grobie.
Co może wymagać odrobiny pracy, jednak jest do zrobienia.
W nagrodę za to wrzucamy co naszą turę 2 tokeny 1/1 Tol'vir monster ritualistów. Czyli doskonałe źródło do poświęcania, trigerowania kart za każdego monstera (upheaval). Wprawdzie żadna z tych koncepcji nie jest zbyt porywająca, to podejrzewam, że monster priest i tak będzie grał. Może skakać Ulthokami dzięki leap of faith, co samo w sobie potrafi zakończyć grę.

Jest i drugi hero - na temat którego było już wiele pytań i dyskusji (w tym na Morning Pyroblaście). Rozchodziło się o rasę, której nikt nie mógł zgadnąć (a członkowie Cryptozoicu się droczyli i ciągle mówili, że nie zgadują i tego nie zrobią). No i... Ethereal. Nie wiem czy jakieś się pojawiają w Uldum, choć z drugiej strony nie ma to zbyt wielkiego znaczenia. W Throne of the Tides nie było ogrów...
Rogue ma bardzo ciekawy flip. Robisz go za darmo jeśli zadałes przeciwnikowi obrażenia co najmniej 3 razy w ciągu tury. Co biorąc pod uwagę, że ta klasa ma dostęp do poisonów, są baby murlocki oraz inne ciekawe zabawki, może być to dość łatwe do wykręcenia. A co w zamian? Na początku swojej tury strzelasz we wrogiego hero za każdego monstera, którego kontrolujesz. Czyli kolejna dota tickająca co najmniej za 1. Czyli niegłupie, zwłaszcza, że można będzie to zrobić za darmo.
Myślę, że właściciele rogue, którzy czekali prawie rok na własnego monster hero nie będą zawiedzeni.
Kolejna jest zabawka dla Murlocków. Chłopak za 6 many, który (grając murloc hero) ma co najmniej 6/6 nie jest taki głupi. +3/+3 za każdego murlocka, w tej talii może bardzo szybko zaowocować rozmiarami przypominającymi Azalotha. Swifteye nie jest taki problematyczny jak Mazu'kon. W turze, w której wejdzie oczywiście. Jednak pozostawiony na stole nawet na turę, będzie przeokrutnie problematyczny.  Wskoczyć mu na 9/9 przy topie coastrunnera to nie jest słaby deal w siódmej turze (zakładając tragiczny topdeck). Z kolei unleash swarm, przy zbalansowanej talii może dać mu nawet +12/+12. Czyli 18 obrażeń w 7mej turze.
Oczywiście jest jeszcze inna opcja. Na przykład King Bagurgle w piątej turze, i Swifteye wchodząc będzie miał 3 (hero) + 3 (Swifteye) + 3 (bagurgle) + 2 (efekt bagurgla) + 3 (token z bagurgla) = 14/14.
Brzmi wystarczająco interesująco, żeby kartę uznać za taką z potencjałem.

Kolejny jest hordzista. Za 6 many 1/6 Harmonize, wkładający token 0/3 Harmonize. Nie wiem jak wy, ale dla mnie jest to bardzo słaba opcja. Ally z harmonize najlepiej się sprawdzają, jeśli wchodzą wcześnie i pomagają innym zrobić to samo. Zindalan pojawia się na stole, po imprezie nie reprezentując sobą zbyt wiele. Oczywiście może powstanie jakieś combo, z harmonize, gdzie miałby okazję zabłyszczeć, jednak na chwilę obecną wieszczę temu ally szaloną karierę rare po 25 centów.
Niestety.
Aaron Goodchilde na szczęście jest bardziej konkretny. Protector 1/3 za 2 many z dodatkowym Eternalem jest średnio porywający, jednak kluczowa jest jego zdolność. Jak ginie, to praktycznie ciągnie jakiegoś zdamagowanego ally za sobą do grobu. I to jest dobry deal. Zarówno na limited jak i constructed będzie to karta, która może ostro spowolnić napór przeciwnika, czasami nawet go zatrzymując. Strzeli co najmniej za 2 obrażeń, co już nie jest złe. W późniejszych turach, będzie w stanie dostrzelić jakąś krowę, co sprawia że jest wart o wiele więcej niż typowe drugoturowe dropy. Czy dzięki temu będzie grany? Myślę, że tak. Jego zdolność jest na tyle silna, żeby traktować go poważnie. I dobrze, potrzebujemy dużej ilości takich kart ;)
I ostatnia zabawka na dzisiaj, a zarazem wielkie zaskoczenie. Dual Hero nie będą typowymi kombinacjami, jak pod ability. Jest to o w gruncie rzeczy dobre rozwiązanie, ponieważ możliwość dodania dowolnemu ally +2/+2 i ferocity za pomocą dual hero hunter-warlock byłaby dość przerażająca. A tak?
Taka talia jest silna. Nie ma talentów, tylko monstery. Ale korzystasz ze wszystkich pozostałych dobrodziejstw tych klas. Rogalowe ekwipunki, a do tego Miniature Voodoo Mask? Czemu nie?! Poison the well i banish soul naraz? Żaden problem!
Do tego, grając na warriorach i hunterach będą dysponować dwoma zestawami empowerów. A to jest kolejna kusząca alternatywa.
Wprawdzie tracisz jeszcze dodatkowo flipa i masz trochę mniej życia, ale musi być jakiś handicap, prawda?
Wiem jedno - dual hero są potężni i mają olbrzymi potencjał. Nie mogę się doczekać, aż położę łapy na swoim. Najlepiej jakby to był Mag - Hunter. To dopiero byłaby kara :D\

Wnioski z pierwszego preview? Interesujące. Pokazane karty dają dużo nadziei, nie pokazując totalnego odwrócenia dotychczasowej sytuacji, jak to miało miejsce w Throne of the Tides (na dzień dobry pokazany Mazu'kon) i Crown of the Heavens (na dzień dobry Overload i Poison the Well).
Mój apetyt na nadchodzący dodatek został wybitnie zaostrzony i nie mogę się już doczekać tego, co pokażą jutro :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz