Jeśli ktoś nie miał dostępu do internetu, zaginał czasoprzestrzeń lub miał suto zakrapianą alkoholem imprezę i nie wie o co chodzi - śpieszę z tłumaczeniem.
Cryptozoic zmienił format core! Zamiast 3 ostatnich bloków dotyczyć on będzie tylko dwóch! Oznacza to, że wraz z premierą najnowszego dodatku Throne of the Tides poza blokiem Drums of War odpadnie Scourgewar (!).
Gdy tylko ogłoszono tą informację (1 Sierpnia) wielki pisk się poniósł po internecie. Hordy ludzi wpadły w panikę i/lub złość. I choć niektórzy próbują dyskutować tutaj o innych kwestiach, to powód jest dość prosty... pieniądze. W końcu olbrzymia ilość kart teraz straci sporo na wartości. Podstawy większości talii pochodzą z tego bloku (a zwłaszcza dodatku Scourgewar). Niczym w starej reklamie pewnego banku, można by zadać pytanie "Crypto, why?"
I choć odpowiedź w reklamie, jak i przypuszczenia masy użytkowników, brzmią "for money" - nie jest to prawidłowa odpowiedź.
Aby móc w pełni odpowiedzieć na to pytanie, należy się cofnąć odrobinkę w czasie do czasu rządów UDE. Oni to, w swoich nie do końca udolnych rządach postawili na prostą taktykę "Żeby karty się sprzedawały, niech każdy blok będzie silniejszy od poprzedniego". I tak karty stawały się coraz bardziej przegięte. Blok Drums of War był już pod tym względem silny, Scourgewar jednak przegiął. I wtedy to UDE straciło licencję na wydawanie karcianki, powstała firma Cryptozoic, która przejęła władzę. Zmiany zaczęły następować błyskawicznie - kolejne dwa dodatki były już bardziej stonowane. Z kolei blok Worldbreakera to czas olbrzymich zmian, zarówno w zasadach jak i stylu prowadzenia karcianki. Doszło do wielkiego przycięcia questów, power level wielu kart został odpowiednio zmniejszony. Firma liczyła na zmianę sytuacji, którą wypaczył ich poprzednik. Mimo trwania nowego bloku, nie powstawały żadne talie oparte na nim. Siła starych kart była tak duża, że tylko pojedyncze nowości miały szansę pojawić się na turniejach wyższej rangi.
Od rozpoczęcia starań o zmianę obecnej sytuacji mijał rok. Mimo wielkich zmian na wielu płaszczyznach, piętno decyzji poprzedniego developera dalej jest silnie odczuwalne. Do tego nowa talia - Spider Solitare, pokazuje, że mimo odpadnięcia Drumsów, nie zmieni się aż tak dużo (większość rzeczy w niej korzysta z Scourgewaru). Cryptozoic po długich naradach, zdając sobie sprawę z reakcji graczy, podejmuje decyzję o zmianie zasad formatu.
Nie wcześniej (w okolicach worldbreakera), ponieważ wtedy jeszcze była nadzieja, że uda się to zmienić delikatniej, że stare karty będzie można powoli wypierać. Nie później, ponieważ ogłaszając taką zmianę podczas Throne of the Tides (I byłaby ona ważna od początku kolejnego bloku) nic by już nie zmieniła.
Oczywiście kwestia większej płynności formatu jest wciąż ważna. Nie okłamujmy się, częstsze zmiany puli kart to bardzo ważny czynnik z perspektywy mety. I choć 3 lata "żywotności" to jedna z kluczowych kwesti rozróżniających nas od M:tG (który ma 2 - tak jak teraz my), to bycie innym "na siłę" nie jest priorytetem dla Crypto. I dobrze.
Oczywiście ludzie także płakali z innych powodów. Na przykład, że nagle solo talie zostaną wymordowane, ponieważ nie będzie prawie z czego wybierać jeśli chodzi o karty. Czy, że talie będą się różniły tylko pojedynczymi abilitkami. No, ale badźmy szczerzy. Jeśli ktoś naprawdę takie farmazony prawi, to nie ma co brać takich ludzi na poważnie. Najwięcej solo talii (w tym mój pyroblaster) grało, gdy były 3-4 dodatki w grze. A talie były różnorodne jeszcze za czasów czystego Heroes of Azeroth (361 kart). Więc jeśli ktoś będzie używał tego argumentu... no to możecie go zbyć śmiechem.
Naprawdę poważnym problemem są ludzie, którzy szykując się na nowy blok, obkupili się w karty z SCW. I jest to jak najbardziej zrozumiałe (z przyczyn finansowo-oczywistych). Tutaj można by dyskutować długo, ponieważ wiele sensownych argumentów z obu stron się pojawiło, a nie chciałbym tego przytaczać, czy rozsądzać. Ale swoją drogą jest to najlepszy dowód na to, jak obecnie wypaczona jest cała sytuacja. Przygotowując się do nowego bloku kupować karty z najstarszego możliwego, ze względu na ich siłę.
Całkiem niezła ściana tekstu się tutaj zrobiła. Dlatego postanowiłem podzielić cały artykuł na dwie części. Pierwsza - czyli powody oraz historia zostały już przedstawione. Część druga - reakcje i konsekwencje zostanie opublikowana w ciągu kolejnych 48 godzin.
Tymczasem, jeśli ktoś ma ochotę sobie trochę pohate'ować, to zapraszam na general forum. Tam jest temat specjalnie dla was!
Gdy tylko ogłoszono tą informację (1 Sierpnia) wielki pisk się poniósł po internecie. Hordy ludzi wpadły w panikę i/lub złość. I choć niektórzy próbują dyskutować tutaj o innych kwestiach, to powód jest dość prosty... pieniądze. W końcu olbrzymia ilość kart teraz straci sporo na wartości. Podstawy większości talii pochodzą z tego bloku (a zwłaszcza dodatku Scourgewar). Niczym w starej reklamie pewnego banku, można by zadać pytanie "Crypto, why?"
I choć odpowiedź w reklamie, jak i przypuszczenia masy użytkowników, brzmią "for money" - nie jest to prawidłowa odpowiedź.
Aby móc w pełni odpowiedzieć na to pytanie, należy się cofnąć odrobinkę w czasie do czasu rządów UDE. Oni to, w swoich nie do końca udolnych rządach postawili na prostą taktykę "Żeby karty się sprzedawały, niech każdy blok będzie silniejszy od poprzedniego". I tak karty stawały się coraz bardziej przegięte. Blok Drums of War był już pod tym względem silny, Scourgewar jednak przegiął. I wtedy to UDE straciło licencję na wydawanie karcianki, powstała firma Cryptozoic, która przejęła władzę. Zmiany zaczęły następować błyskawicznie - kolejne dwa dodatki były już bardziej stonowane. Z kolei blok Worldbreakera to czas olbrzymich zmian, zarówno w zasadach jak i stylu prowadzenia karcianki. Doszło do wielkiego przycięcia questów, power level wielu kart został odpowiednio zmniejszony. Firma liczyła na zmianę sytuacji, którą wypaczył ich poprzednik. Mimo trwania nowego bloku, nie powstawały żadne talie oparte na nim. Siła starych kart była tak duża, że tylko pojedyncze nowości miały szansę pojawić się na turniejach wyższej rangi.
Od rozpoczęcia starań o zmianę obecnej sytuacji mijał rok. Mimo wielkich zmian na wielu płaszczyznach, piętno decyzji poprzedniego developera dalej jest silnie odczuwalne. Do tego nowa talia - Spider Solitare, pokazuje, że mimo odpadnięcia Drumsów, nie zmieni się aż tak dużo (większość rzeczy w niej korzysta z Scourgewaru). Cryptozoic po długich naradach, zdając sobie sprawę z reakcji graczy, podejmuje decyzję o zmianie zasad formatu.
Nie wcześniej (w okolicach worldbreakera), ponieważ wtedy jeszcze była nadzieja, że uda się to zmienić delikatniej, że stare karty będzie można powoli wypierać. Nie później, ponieważ ogłaszając taką zmianę podczas Throne of the Tides (I byłaby ona ważna od początku kolejnego bloku) nic by już nie zmieniła.
Oczywiście kwestia większej płynności formatu jest wciąż ważna. Nie okłamujmy się, częstsze zmiany puli kart to bardzo ważny czynnik z perspektywy mety. I choć 3 lata "żywotności" to jedna z kluczowych kwesti rozróżniających nas od M:tG (który ma 2 - tak jak teraz my), to bycie innym "na siłę" nie jest priorytetem dla Crypto. I dobrze.
Oczywiście ludzie także płakali z innych powodów. Na przykład, że nagle solo talie zostaną wymordowane, ponieważ nie będzie prawie z czego wybierać jeśli chodzi o karty. Czy, że talie będą się różniły tylko pojedynczymi abilitkami. No, ale badźmy szczerzy. Jeśli ktoś naprawdę takie farmazony prawi, to nie ma co brać takich ludzi na poważnie. Najwięcej solo talii (w tym mój pyroblaster) grało, gdy były 3-4 dodatki w grze. A talie były różnorodne jeszcze za czasów czystego Heroes of Azeroth (361 kart). Więc jeśli ktoś będzie używał tego argumentu... no to możecie go zbyć śmiechem.
Naprawdę poważnym problemem są ludzie, którzy szykując się na nowy blok, obkupili się w karty z SCW. I jest to jak najbardziej zrozumiałe (z przyczyn finansowo-oczywistych). Tutaj można by dyskutować długo, ponieważ wiele sensownych argumentów z obu stron się pojawiło, a nie chciałbym tego przytaczać, czy rozsądzać. Ale swoją drogą jest to najlepszy dowód na to, jak obecnie wypaczona jest cała sytuacja. Przygotowując się do nowego bloku kupować karty z najstarszego możliwego, ze względu na ich siłę.
Całkiem niezła ściana tekstu się tutaj zrobiła. Dlatego postanowiłem podzielić cały artykuł na dwie części. Pierwsza - czyli powody oraz historia zostały już przedstawione. Część druga - reakcje i konsekwencje zostanie opublikowana w ciągu kolejnych 48 godzin.
Tymczasem, jeśli ktoś ma ochotę sobie trochę pohate'ować, to zapraszam na general forum. Tam jest temat specjalnie dla was!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz