Witajcie w tym pięknym dniu.
Pełen spoiler jest już znany - wprawdzie nie było to planowane do końca, jednak zamiast usilnie walczyć z wyciekiem (ciekawe jak to się stało), został nam ofiarowany ten spoil.
W związku z tym, tak jak ostatnio tworzę moją top listę 20 najlepszych kart.
Lista oczywiście jest subiektywna, możecie się z niektórymi miejscami nie zgadzać (zupełnie lub kolejność), no ale każdy lubi co innego ;)
Osobiście mi ten dodatek przypadł mniej do gustu niż Crown of the Heavens. Ale to chyba dość oczywiste - parę miesięcy temu mag dostał o wiele większy dopak, niż ten co nadchodzi. Widać, że tym razem inne klasy dostały więcej miłości.
No, ale koniec gadania, zaczynamy topkę.
20. Tower of Radiance - czyli Holy Talent. Taki trochę zmieniony Edge of Oblivion, z mniejszym atakiem, ale zamiast tego leczy. Nie jest to zła opcja do każdego nie Grand Crusaderowego paladyna. Jej siła jest odpowiednia, pozwoli skrócić/wbijać sporo obrażeń, a z drugiej strony nie dać się tak łatwo zabić. Do tego stackuje się i nie wyklucza z innym doskonałym holy talentem - Holy Shockiem. Dlatego Tower of Radiance powinien pojawić się w jakiejś kontrolnej świętej krowie (Rekwa?). Dzięki tym wszystkim bonusom i uniwersalności jest miejsce w top 20.
19. Galvano the Beast Lord - Nad tym panem trochę się zastanawiałem. Z jednej strony jest on trochę ryzykowny (3 życia to nie jest specjalnie dużo). Jednak ma on sporo plusów. Po pierwsze - tworzy dwie karty z jednej. Ściągnięcie ich obu w wielu przypadkach będzie wymianą na twoją korzyść. Po drugie - Karta daje ci możliwośc zagrania według potrzeb. Tworzysz sobie jednego z trzech petów, czy to defensywny, czy agresywny, czy to uniwersalny z możliwością dociągu kart. No i ostatnie - Galvano sam z siebie tworzy duże ciśnienie. 8 ataku, to w najlepszym wypadku jest 1/4 twojego całego życia. Jeśli grasz magiem lub dual hero 1/3. Nie można zlekceważyć takiego stwora, musi on zostać zdjęty za wszelką cenę. A to rodzi niekorzystne wymiany dla przeciwnika. No i fakt, że jest to hunter. Grając warlockiem, możemy dość łatwo dać mu, lub jego petowi ferocity. w 6 turze zagranie na niego essence i wrzucenie wilka da nam 14 punktów obrażeń. Doskonały sposób na wykończenie wroga. Stąd miejsce w topce.
18. Harbringer Sefu - czyli doskonały finisher dla wszelkiej maści puszek, czy talii bazujących na dużej ilości ekwipunku. Dzięki temu staje się niepowstrzymalnym stworem z 8 ataku i ferocity. Dodatkowo jest on Rogue Warriorem, więc doskonale combi się z Essencem czy... dualem. Wprawdzie ta druga opcja wymaga łącznie 9 many, to kończy grę. Ponieważ wtedy zada on 28 punktów obrażeń w turę. Ot taka wersja Erunaka dla puszek. Z zaledwie 2 kart, więc trudno narzekać w tej kwestii. Oczywiście to nie jest wymóg, aby ta karta grała. Harbringer Sefu sam z siebie jest bardzo dobrym stworem, jednak wymóg talii na ekwipunkach stawia go tak nisko w tym rankingu. Ponieważ niektóre klasy praktycznie nie będą w stanie w pełni wykorzystać jego możliwości. A szkoda.
17. Spark of Brilliance - Czyli karta do maga i przy okazji jedyny common w dzisiejszym zestawieniu. Nazwałbym to ulepszonym Delvem. Nie tylko daje ci dociąg jednej karty, to tą, która możesz dać na góre talii wybierasz z całej ręki. Karta ta ma całkiem dużo zastosowań, pozwalając zmienić 2 karty na ręce za 1 many. Co potrafi być bardzo przydatne, gdy ręka, którą dobrałeś nie jest tak dobra jak powinna. Ta tania korekta jest w stanie uleczyć sytuację. I raczej w ten sposób bym myślał o Spark of Brillance - nie jako o wolnostojącym draw - do tego agate, czy butelka dają więcej (kosztując też więcej swoją drogą), ale właśnie szybka i tania opcja na znalezienie odpowiedzi na twoje problemy. Niestety nie jest instantem, choć wtedy podejrzewam, że byłaby nawet zbyt dobra. A tak jest to solidna karta do maga, która powinna pojawić się w paru taliach. Szkoda tylko, że ma gnoma na obrazku...
16. Isiset, Construct of Magic - czyli jeden z bossów nowego dodatku zamieniony w przedmiot. Stackująca się dopałka do obrażeń zadawanych przez hero. Nie tylko z ability, jak czasami ekwipunek tego typu robi, ale ogólnie. Do tego jest w stanie zamienić się w 3 konstrukty, z których każdy daje bonus +1 do obrażeń. Jest to wprawdzie dość "kruche" ponieważ każdy z nich ma statystyki 1/1, ale z drugiej strony siła jaką oferują jest nieporównywalna z czymkolwiek innym. Frost blast czy frost nova w turze przeciwnika za 4? Flame lance za 6? No i oczywiście jest naszyjnik craftowany, który zadaje 1 punkt obrażeń. Było całkiem grywalne combo z Jainą jako herosem, dzięki któremu zadawał on 2 punkty obrażeń. Tutaj zamieniłoby się to w wartości od 2 (Isiset) do 5 (Flip jainy + 3 konstrukty). Ogólnie w tej karcie pokładam ewentualne nadzieje na wskrzeszenie spalarek i mam nadzieję, że uda się złożyć coś ciekawego. Jednak ponieważ jest to item specyficzny - plasuje go to tak nisko w całej stawce.
15. Pythisss, Herald of Frost, to empower magowy, dostępny dla każdej frakcji. I według mnie absolutnie warty swej zdolności. Za 5 many dostajemy stwora 3/5 i dociągamy do tego 2 karty. Co w obecnej mecie jest bardzo ważne - z pustej ręki i Grand Crusader nie zabije. Pythiss wprawdzie nie ma dobrych statystyk, przez co plasuje się dość nisko w rankingu "ally, który wyciągnie cię z każdego problemu", jednak nie umniejsza to wartości tej karty. Dzięki temu jest zbalansowana, daje dociąg i pozwala kontynuować grę. W limited jest już niemalże przegięta, ale to już zupełnie inna historia.Ta karta będzie tym silniejsza im bardziej meta będzie zwalniać. Ostatnio Madryt pokazał, że kontroli jest o wiele więcej, niż ludzie by zakładali, co dobrze rokuje Pythisss.
Tak swoją drogą - czy tylko mi się wydaje, że ze względu na swoje zdolności powinien byc to Herald of Arcane?
14. Variable Pulse Lightning Capacitor - Osobiście zastanawiałem się bardzo nad tą kartą. Jest to karta bringeropodobna. Z jednej strony bardziej wymagająca, z drugiej pozwalająca wysadzić stół kiedy chcesz w swojej turze, a nie tak jak jeszcze grający daggerek - tylko na początku. Do tego sam koszt wysadzenia jest mniejszy, za to też nie wszystko jest niszczone. Więc jest tutaj bardzo dużo zmiennych. Jednak należy spojrzeć na to także z dobrej strony - można odpowiednio złożyć talię, by samemu jak najmniej obrywać od Lightning Capaciora. Karta ma pewien potencjał, choć nadmiar wymogów może go pogrzebać.Ale może być też tak jak z Glyphtrace Ritual Knife - na początku uznany za bezwartościowy crap, potrzebował 3 dodatków by zostać w pewnym stopniu docenionym. Czy historia się powtórzy?
13. Tricketer's Reflex - czyli karta do jednej z najbardziej podpakowanych klas w tym dodatku. Rogue nie ma na co narzekać jeśli chodzi o ToTT, a tricketer to jeden z tego powodów. Instantowe ability za 1, które daje monsterowym hero + ally stealth i nietargetowalność przez przeciwnika. Wprawdzie nie działa to w ogóle w czerwonej czy niebieskiej talii, ale monstery? Za 1 many na instancie praktycznie interruptujesz Frost Blasta, strzelanie, czy cokolwiek problematycznego przeciwnik jest w stanie zrobić. Największym problemem rogue był fakt, że mógł zostać boleśnie zatrzymana przez maga. Trickster neguje ten minus. Dzięki temu także jest w stanie chronić sporo swoich ally, dzięki czemu będzie można pokombinować z delikatniejszymi - ale także silniejszymi stworami. A to kreuje olbrzymi potencjał jeśli chodzi o agresję.A jeśli już masz dużo bicia w stole, Trickster da ci pewność, że te obrażenia wylądują tam gdzie powinny.
12. General Husam - w tej karcie pokładam duże nadzieje. Uważam ją, za jedną z najbardziej combogennych zabawek w tym dodatku. Patrząc na ilość sentineli oraz rozmaitych dopałek obecnie dostępnych, Husam ma olbrzymi potencjał, jeśli chodzi o bicie. Wcześniej (ponieważ ta karta została już pokazana) wspomniałem, że z essencem może zrobić 15 punktów obrażeń w 6 turze. Teraz, widząc jak wiele jest rozmaitych tol'virów z sentinelem oraz mieszanymi klasami, podejrzewam, że te liczby jeszcze bardziej skoczą. Osobiście pokładam olbrzymie nadzieje w takiej talii i będę chciał ją wypróbować - tam Husam sprawdzi się doskonale.
No i jest to kolejna talia, która tworzy spore zagrożenie, jeśli pozwoli się jej zostać w stole. Ciągle rośnie za siebie i każdego twojego ally. Dzięki czemu ilość obrażeń, jakie będzie wykładać może momentalnie stać się kosmiczna nawet bez specjalnych dopałek.
Nie mogę się doczekać, aż będę mógł nim zagrać!
11. Darkstalker Soran - Czyli karta, która może stanowić podstawę niebieskiego Grand Crusadera, lub innego niebieskiego wcisku. Za 2 many 1/1 elusive to bardzo nieszczególne statystyki, karta jest podatna na wiele wcisków, jednak ryzyko jest odpowiednie do zysków - danie wszystkim twoim ally (wliczając Sorana) +2/+2 oznacza bardzo duży wcisk. I spory problem dla przeciwnika. Użyteczność tej karty będzie oczywiście uzależniona od ilości palenia w mecie, jednak jest to i tak przypadłość sporej ilości kart tego dodatku. Jeśli jednak wszystko ułoży się korzystnie dla Sorana wyrządzi on bardzo dużo szkód.
No oczywiście jest też kilka alternatyw - nie musi być to Grand Crusader, można stworzyć na przykład Priesta - który uczyni go w drugiej turze 1/4. A potem 3/6 i weź tutaj takiego zabij. Możliwości jest parę, jedne solidniejsze, drugie bardziej ryzykowne - ale moc Darkstalkera jest warta tego kombinowania.
To by było na tyle z dzisiejszego topa. Za 2 dni powinno pojawić się top10. Mam nadzieję, że podobał się wam ranking i choć mniej więcej się z nim zgadzacie :P


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz