czwartek, 7 czerwca 2012

Very Top of the Forgotten

Witajcie!
Czas na drugą część mojego top20 z najnowszego dodatku!
Oto co, według mnie, będzie w stanie wywrzeć największy wpływ na metę. Niektóre karty ją utwierdzą, niektóre zmienią, a więc... zaczynamy!
10. Seraxa Brightmix - czyli karta, która jest ziszczeniem dawnych prób stworzenia talii na Faithseeker Jasmine. Goblin priest stanowi doskonałą podstawę, gdyż wspiera nie tylko siebie, ale także jakiegokolwiek innego ally, który ma jakąkolwiek podpałkę podczepioną. I co najważniejsze - daje też dopak do życia, dzięki czemu nie musi być to podpałka stricte defensywna - choć podejrzewam, że takie sprawdzą się najlepiej. Ponieważ szczerze - w drugiej turze stworzyć ally 4/7 elusive (grając priestem)... Brzmi strasznie. Do tego wyszła odrobina nie takich złych dopałek neutralnych, ciągle grają favory - jest w czym wybierać. Dlatego podejrzewam, że talie na Seraxie pojawią się gdzieniegdzie. I mam nadzieję, że uda im się coś ugrać. Koncepcja jest niezwykle kusząca!
9. High Oracle Naseem - czyli kolejna niezwykle combogenna karta. Już o niej pisałem jakiś czas temu i nie zmieniłem mojego zdania na jego temat. Może chłopak stanowić jedną z podpór pod nowy archetyp. Może w gruncie rzeczy grać także z Seraxą. Jego plusem nad kartą wyżej, jest możliwość zagrania w talii monsterowej - a konkretniej dual hero. Dzięki temu nie będzie aż tak kluczową kartą. Będzie można stworzyć obejścia, by wygrywać, gdy Naseem nie dojdzie/zostanie zniszczony. Jednak to nie zmienia faktu - nasz Tol'vir ma bardzo ciekawe statystyki jak na swój koszt i zdolność, która wymusza na przeciwniku działanie. W sytuacji, gdy zostanie choć na chwilę zostawiony samemu sobie (A nie zawsze przeciwnik ma możliwość zabicia stwora 2/5 w 3 turze. Zwłaszcza jak jest on draw), może to oznaczać oddanie gry przeciwnikowi. Oczywiście nie mówię, że ta karta + byle jaki essence jest nie wiadomo jak potężną kombinacją, ponieważ skłamałbym. Jednak, w płynnej i zgranej talii może to być czynnik, który przypieczętuje zwycięstwo.
8. Obliterating Trap - czyli idealne uzupełnienie do obecnie istniejących kontrolnych hunterów. Obecnie używane trapy są bardzo przydatne, ale niestety tylko do 2-3 tury. Potem stwory mają więcej niż 3 życia i te karty przeokrutnie tracą na znaczeniu. A to dlatego, że nie było nic lepszego do wyboru - teraz jednak nie ma takiego problemu. Obliterating Trap niszczy każdego ally, może zostać zagrany za darmo, a jeśli wysadzi coś dużego - pozwala wykonać Delve. Jest to podręcznikowy przykład bardzo solidnego uncommona. Podejrzewam, że w związku z tym całkowicie wyprze Quick Trapa z tego archetypu. I mnie to nie dziwi - jest całą klasę lepszy.
Tak poza tym, jest to jedna z dwóch kart w top10, która nie jest rarem.




7. Bazul, Herald of the Fel - A oto i druga. Doskonały agresywny empower dla warlocka. Nie tylko ma dobre statystyki jak na swój koszt, to wchodząc praktycznie zawsze się spłaca, robiąc różnicę w damage między tobą a przeciwnikiem od +3 do +6 (zależnie od tego, czy jesteś ranny). Do tego nie działa jak zwykła butelka (and heals 1 damage from X for each damage dealt this way). Nawet jeśli przeciwnik jest w stanie spreventować swój pakiet obrażeń, twój hero i tak zostanie wyleczony.
Więc trudno tutaj na cokolwiek narzekać - jest to zdecydowanie najlepszy empower tego dodatku, doskonałe uzupełnienie do agresywnych warlocków. Które swoją drogą, będą miały swój renesans w najbliższym czasie - z takimi zabawkami jakie się teraz pojawiły...




6. Lor'Themar Theron, Regent Lord of Silvermoon City - Kolejna karta, którą miałem okazję już opisywać. Karta pozwalająca ci poznać rękę przeciwnika, zagrywać karty z góry jego talii (resource niestety nie można ;P). Ogólnie rzecz biorąc, możesz w doskonały sposób manipulować kartami na wierzchu talii przeciwnika. Zostawienie słabej (na przykłąd Rosalyna z topa, gdy ten ma już dużo punktów obrażeń wbite), może się okazać groźniejsze niż zagranie czegoś przeciętnego dla siebie. No i nie można zapomnieć, że ma on bardzo dobre statystyki - 5/7 w szóstej turze pozwala mu przeżyć większość zagrożeń jakie są w stanie się napatoczyć. Do tego jest to hunter (empower defensywny do osłony) i ogólnie jest to jedna z moich ulubionych kart.
Nie mogę się doczekać, aż będę w stanie wrzucić sobie 1-2 sztuki do talii. Zawsze lubiłem manipulować cudzą talią. Kiedyś pozwalał mi na to Spymaster Thalodien, który nie był aż tak potężny. Lor'themar jest kolejnym krokiem w tym kierunku.
5. Aggra - ukochana Thralla, która uratowała go (z twoją pomocą oczywiście) przed okrutnym losem, jaki był dla niego przygotowany w Firelandsach. Jednak w wersji online nie wydawała się taka... przepakowana. Ten Orc Shaman otwiera top5 z niezłym impetem. Zależnie od potrzeb, jesteś w stanie dostroić ją do swoich potrzeb.
Wybór 2 z 4 zdolności o takiej sile potrafi zdziałać cuda. Potrzebujesz nietykalnego finishera? Robisz kombinację Elusive + Untargetable lub Elusive + Assault 4. I rusz takiego stwora. 8/6 Elusive w 5 turze... Grając magiem możesz dać jej Elusive z essence, a wtedy to już jest w ogóle kara.
Ale opcji jest mnóstwo - przeciwnik ma masę kart do nsizczenia, ale pusty stół? Untargetable. Potrzebujesz coś przestać? Mend 4 bardzo ci w tym pomoże. Uniwersalność tej karty jest olbrzymia. Dzięki temu oraz bardzo solidnych statystykach jak na swój koszt, powinna ona dość często widywać stoły na większych turniejach. Wprawdzie nie możesz dać jej Protectora, ale to już chyba byłby overkill...


4. Thrall the Earth-Warden - w wersji EA (najrzadsza dostępna karta) i zwykłej. To obecnie najsolidniejszy dostępny Master Hero. Z dużą ilością życia, Assaultem, Mendem oraz zdolnością do wrzucania dużych stworków z protectorem, stawia go odrobinę nad Yserą w sporej ilości przypadków. Zwłaszcza w kwestii możliwości ataku oraz niedopuszczania do siebie obrażeń (earth elemental token). Do tego nie wymaga składania pod siebie talii, tak jak ma to miejsce u Neptulona czy Cenariusa. Dlatego zakładam, że te talie, które potrafią dożyć do późnych tur, będą w stanie wykorzystać Earth-Wardena jako bardzo solidne Win Condition. Którego możesz po prostu dorzucić do talii na spot finishera. Nie musisz modyfikować absolutnie nic - czego chcieć więcej?
3. Boundless Hellfire - Top3 otwiera najlepszy eternal tego dodatku. Warlockowa odpowiedź na Edwina i całą masę istniejących zagrożeń. Oczywiście nie jest to chodzący ideał - trzeba uważać, aby nie poparzyć bardziej własnego stołu niż przeciwnika, ale z drugiej strony, przy odpowiednio złożonej talii nie powinno to stanowić specjalnego problemu. Obrażenia z samego siebie można ściągnąć na dziesiątki różnych sposobów - butelki czy bazul na przykład. Leczenia warlock ma naprawdę sporo. A ta karta właśnie, będzie głównym czynnikiem przywracającym Warlocka do gry. Niepotrzebny mu już Overload, jeśli może po prostu zmiażdżyć stwory przeciwnika. A przy okazji narzuca tempo przeciwnikowi wbijając mu obrażenia - co nie jest złym rozwiązaniem. Może to służyć nawet jako finisher, w specyficznych sytuacjach. A lepiej mieć taką możliwość, niż być jej pozbawionym, prawda?


2. Monstrous Rush - czyli tym razem dobro dla Rogue. Nowy, niesamowicie użyteczny finishing move, jest niesamowicie użytecznym sposobem rozprawienia się z wszystkim co zawiera życie po stole przeciwnika. Za pomocą Seal Fate będzie w stanie bez problemu odpalić tą kartę z 3+ stackami w trzeciej turze. A wtedy? Albo 6 punktów obrażeń w hero, albo skracasz 2 stwory mające 3 punkty życia każdy. Albo omijasz protectorów, albo nikt ci nie oddaje. Jeśli chcesz się pozbyć byle tokenów, przed podpakowaniem ich z Grand Crusadera, dodajesz sobie Smash, żeby dodatkowe punkty obrażeń się nie marnowały. Jednymi słowy - karta ideał. Nie wymaga wiele (a absolutnie niczego w stole - co jest bardzo ważne), a robi absolutnie wszystko. Pomiajm oczywiście kwestię, że z może stanowić też sposób dotarcia do wrogiego hero i zadania mu ostatnich punktów obrażeń - a z Magmoir's bite czy innymi brońmi, może być to naprawdę być to naprawdę spory pakiet.
Oczywiście nie ma róży bez kolców - ta karta może zostać zagrana tylko na Monstera (ale za to można to zrobić na ally - aby ilość obrażeń była jeszcze bardziej kosmiczna).
No i nie jest to żaden talent - będzie można tym szaleć w Sukkubie. Choć wtedy będzie trzeba ostrożniej kompletować talię, by to dobrze ze sobą grało. No i nie będzie tam Seal Fate, bo to assasination talent. No, ale...
Zawsze można też grać po prostu Monster Rogue!
1. Daedak the GraveBorne - czyli hordowy Eternal, któremu postanowiłem dać zaszczytne pierwsze miejsce. Nie jestem do końca pewien czy słusznie, trudno mi było wyłonić kartę "naj", ale...
Jest to kolejny sposób wbijania punktów obrażeń przeciwnikowi i leczenia się. Jest to Eternal, który się wtasuje, protector, który dodatkowo obroni. Naprawdę ciężko narzekać na tego stwora. Oczywiście - mógłby mieć lepsze statystyki jak na swój koszt, ale bez przesady. Wtedy byłby już okrutnie przegięty. A tak jest kartą, która jeśli wejdzie w stół - znacznie przybliży nas do zwycięstwa. Różnica co najmniej 8 punktów obrażeń, podczas zagrania w 4 turze. Finisher jeśli wejdzie później. Wyciągnie cie z naprawdę ciemnych miejsc, za pomocą tego leczenia (+ blokowanie ataku).
Wprawdzie nie dostarcza frytek, ale... jest silny. Niesamowicie silny. I w końcu to konkretny drop dla hordzistów na 4 turę, który nie kosztuje 150 dolarów. Dlatego będzie grany w sporej ilości.
Stąd pierwsze miejsce.

I tak wygląda top 10.
Jak wam się podoba? Zgadzacie się? A może byście coś zamienili?
Następna notka - wywiad z Gnimshem!

PS - Jak Dadi bardzo słusznie zauważył, Rekwa nie będzie w stanie zagrać nowego Holy talentu - ponieważ ma z góry narzucony talent. Za wpadkę przepraszam. Co nie zmienia faktu, że karta dalej jest solidna :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz