Ja także postanowię zabawić się w tą burzę mózgów, ale z jednym małym wyjątkiem. Ja się jeszcze radośnie będę posługiwał artykułem. W końcu tam też można znaleźć informacje, co nie?
Dzisiaj zajmę się naszymi nowymi niebiesko-futrzastymi stworkami. Choć dodatek zawiera dość niebezpieczne słowo w nazwie, to nasze lokalne wilkołaki zdają się nie błyszczeć aż tak jak ich hollywoodzkie odpowiedniki. Jessa też nie jest tutaj wyjątkiem. Zwłaszcza teraz. W dziedzinie dropów na piątą turę odpada w przedbiegach. Nie okłamujmy się - ani Weldon, ani Dimzer to nie jest. Z drugiej strony... ta karta ma możliwości. Pewne. Jeśli ktokolwiek z was podchodzi do preview ambitniej niż 4 letnie dziecko (Obrazki! I na tym się kończy) to powinien wyczytać, że w tym dodatku każda klasa dostanie 2 typy kart. Pierwszy, który w wymaga zniszczenia jakiejś karty, zaś drugi to attachement, który dodatkowo coś robi jak jest niszczony. I tutaj dopatrywałbym się możliwości Jessy w constructed. Najpierw może wyprotectorować takiego choćby dethvira. Potem gdy przeciwnik chce ją czymś dobić, w odpowiedzi niszczysz ją z nowego instanta od Death Knighta, by wstawić ghoula 3/3 i 3 tokeny 1/1. Szałowe to może nie jest, ale jest to tylko przykład zagrania. A kto wie? Może powstanie coś lepszego? Oczywiście dużo może się zmienić, gdy wyrotuje blok. Jakby nie patrzeć jest to dość solidny 5-turowy drop. Ale przed nami jeszcze jeden dodatek, za wcześnie na takie wyroki.A no i inna kwestia - ta panienka jest po prostuciężkim pornem w limited. Dobre staty, protector i wrzucanie tokenów po śmierci robi swoje w tym formacie.
Druga z kolei karta jest... trochę bardziej specyficzna. Zdecydowanie pod talię na worgenach, inaczej jest w najlepszym wypadku przeciętna. 7 tura obecnie jest czasem, gdzie powinniśmy wrzucać karty, które kończą grę. A nie takie, które kwikną spotykając się z nawet 3 turowymi dropami. Nie jest to oczywiście pewne, ale sam fakt takiej możliwości jest dość sporym minusem. Jednak grając talią na worgenach trochę się tu zmienia. Trochę oznacza King Greymane, który nie tylko osłania Dariusa przed byciem atakowanym, ale także zyskuje +8/+8! Do tego aberracja skutecznie przeszkadza przeciwnikowi w zestrzeleniu go. W takiej sytuacji jest to dość skuteczny finisher przyzwoicie wpasowujący się w motyw talii na worgenach - w 7 turze nie ma zbytnio konkurencji.I tak poznaliśmy dzisiaj dwie karty. Żadna z nich nie niszczy systemu swoją obecnością, choć obie mogą zagrać. Czy tak się stanie, czy moje pomysły okażą się mierną próbą wyciągnięcia tych rare z działu "po 50 groszy", zobaczymy sami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz