No to lecimy z resztą spoilerów. Wprawdzie nie są to pokemony, żeby łapać je wszystkie, ale jak 3 razy do roku jest są preview, to trzeba korzystać, co nie? To tak jak pojechać nad morze i w ogóle nie iść na plażę.
I jeśli z jakiegokolwiek powodu tak właśnie robisz. Nie odpisuj.
Zaczniemy od naszego zmierzchowego kolegi. To pierwszy pokazany przykład tego gatunku smoków. Nie wiem jak reszta, ale jeśli wszystkie te smoczki będą tak agresywne, to może być ciekawie. Jeśli skrócę się broderickiem/czymkolwiek z twoim ally, a następnie zagram shadowdrake, który, tylko wchodząc, uderzy cię za 4, to uważam to za dobrą opcję. Jeśli te karty będą poparte konkretnymi statystykami, to będą miały szanse ujrzeć światło dzienne.
W limited to już w ogóle bomba. Jak straciłeś cokolwiek w swoim stole (a tutaj jest to nagminne), to nie dość, że uderzasz wrogiego hero za 4, to skrócisz się jeszcze z wszystkimi dropami do 3 tury i większością z czwartej. I choć ten jeden punk życia jest sporym minusem, to i tak zmusza przeciwnika do poświęcenia jednej karty, by się go pozbyć. Pytanie czy to wystarczy, by ta karta wyrabiała w constructed. Bo w limited bez problemu.
A to już w ogóle jest kara. Nie chcę mówić, co ta karta robi razem z Korialstraszem, bo to widzi każdy. Już sam stwór za 5 mana 5/5, który daje reszcie +1/+1 nie byłby taki zły. Jednak fakt, że ta karta przeokrutnie napędza się z innymi czerwonymi smokami jest przerażający. Z Caelem głupi ruby stalker robi się 3/4. Ally dający ferocity 4/3. Wszystkie, po prostu wszystkie dragonkiny w tym momencie stają się grywalne. Ta karta, razem z paroma abilitkami może wygenerować nowy archetyp. I nie musi być to nawet deck czysto na czerwonych smokach. Może być to talia na ognistych ally, w których jest parę smoczków i sporo ally, które z ich obecności po prostu czerpią korzyści.
W limited to już jest kara przeokrutna. Ta karta jest w stanie wygrywać gry. Caelstrasz ma dobre statystyki, efekt działający sam z siebie i wzmacnia większość twojej talii. Czego chcieć więcej?
Jak zdradzono w preview, każdy typ dragonkina i elementala dostanie taką wzmacniarkę. Tutaj akurat trafiła nam się wersja ziemna. Karta combogenna, choć bardzo specyficzna. Jej największym minusem - jak chyba wszystkich earthów jest słabe rozłożenie statystyk. 3/9 nie jest zbyt szałowe, ponieważ ally, który może dużo przyjąć, ale mało oddać nie jest dobrą opcją. Jest to jeden z powodów, dla którego Therazane, "matka" earth elementali jest nie grywalna. A skoro już o niej wspomniałem, to w ten ally w talii zawierającej Terrastra musi być. Jeśli cokolwiek tutaj powstanie, będzie oznaczało talię ciężko opartą na earth elementalach. Pytanie czy to wystarczy? Chciałbym aby tak było, ale obawiam się, że na chceniu się skończy.
W limited ten ally też nie jest bombą. 3/9 oznacza, że nawet 5 turowy blank 5/5 się nawzajem z nim zabije, co nie jest zbyt szałowym osiągnięciem. Stash jest słaby, ponieważ w 6 turze nie będziemy mieć nic gorszego od 2/1, a przy obecnych questach ciężko będzie mieć pełną rękę, by naraz stashować i zagrywać masę ally. Szkoda.
Ten miecz nie pogra. Po prostu. Nawet robiąc deck na ognistych kartach, w najlepszym wypadku 30-35 kart to będzie fire ally/equipment. Do tego wymaga exhaustu herosa, co np. w hordzie już jest minusem (nie uderzysz z brodericków, które na pewno byś miał). I za 4 many, masz około 50% szans, że twoje stworki będą miały X assaulta. Biorąc pod uwagę fakt, że taka talia musiałaby być agresywna (bo inaczej po co ta broń), to nie zagrywanie niczego w 4 turze (a to jest czas choćby na Dethvira?) i granie w ruletkę jest baardzo, ale to bardzo słabym pomysłem. A nawet jak wyjdzie, to co? Grając naporem ile assaulta dostaniesz? Najczęściej będzie to 1-2. Ale dobrze. Dostałeś nawet trójkę assaulta. Ile ally go dostanie? Pierwsze dropy zawsze się jakoś skracają, umierają. Jeśli przeciwnik zaczynał, to może się okazać, że nie będziesz miał czemu dać tego bonusu. Nie, to jest zdecydowanie słaby pomysł. A w limited to najlepszym zastosowaniem byłoby podłożenie tego ostrza jako resource.A jak go zagrać? Już teraz powstaje masa pomysłów, jedne mniej, inne bardziej grywalne. Obecnie chyba najszybszy jest hunter, wrzucający z preparacji peta (melee), ze stasha cairne token (nature), zagrywa brodericka lub inny pierwszoturowy fire drop i w drugiej cokolwiek lodowego. Tadaaa masz krowę 6/6 w drugiej turze. I o dziwo nie jest to specjalnie skomplikowane. Ta karta jest czysto ofensywna. A co to za problem wrzucić do ofensywnej talii masę 1-szo turowych dropów?
W limited zaś jest to po prostu krowa. Niezbyt szałowa, ponieważ za 8 many ma tylko 6 w plecach (a alternatywny koszt w limited... no musiałbyś mieć sporo szczęścia), ale jednak jest to karta, która może dobić przeciwnika.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz